„Ile ojca w ojcu czyli tata od początku”- Szkoła Taty

Wioletta Przenniak-Cołta

Aby dowiedzieć się, kto wygra mecz piłkarski, potrzebujesz 90 minut. Minimum. Aby dowiedzieć się jaki jest wynik testu ciążowego, potrzeba 5 minut. Maksimum. A i tak czas ten oczekiwania ciągnie się niemiłosiernie. W końcu jest. Twoja ukochana wychodzi z łazienki i pokazuje Ci tą małą białą płytkę. Wynik jest jednoznaczny – dwie kreski.

Test na ojcostwo

W jej oczach dostrzegasz łzy wzruszenia, Twoje też jakby zachodzą mgłą. Przytulasz ją, całujesz. Cieszycie się, bo właśnie zaczyna się realizować jedno z waszych największych wspólnych pragnień. Ona chwyta za telefon, aby podzielić się radosną nowiną z najbliższymi, a za parę chwil będzie przeglądać internet w poszukiwaniu ubrań ciążowych. A Ty?

Obserwujesz, jak stopniowo euforia zaczyna ustępować miejsca chłodnemu oglądowi sytuacji. „A więc stało się – podsumowujesz – będziemy rodzicami. Będę ojcem. A może… właściwie to już jestem ojcem? Tak samo jak matka naszego dziecka jest nią od tej chwili, tak ja jestem tatą już teraz?”

Odpowiadasz sobie twierdząco i w tym samym momencie ogarnia Cię uczucie, którego jako facet tak bardzo nie lubisz. Niepewność. Zalewa Cię fala pytań i wiesz już, że jeśli nie znajdziesz odpowiedzi, to lęk przyćmi całą radość.

„Jak sobie poradzę w nowej roli? Czy będę dobrym wsparciem dla matki naszego dziecka? Czy poza byciem mamą i tatą będziemy jeszcze dla siebie atrakcyjnymi partnerami? Czy ciąża zmieni ciało mojej partnerki? Jak zniosę jej nastroje? Czy będę mógł jakoś uczestniczyć w porodzie? Czy doświadczę odrzucenia, gdy skupi ona całą swoją uwagę i miłość na dziecku? Co, jeśli nie będzie mnie już potrzebować? Czy pomaganie w obowiązkach domowych nie jest niemęskie? No a samo dziecko, czy będzie potrzebowało mnie choć w połowie tak, jak matki? Czy pokocha mnie, mimo że to nie ja byłem w ciąży? Czy będę potrafił zapewnić mu bezpieczeństwo w domu i na świecie? Czy poradzę sobie z obsługą maleńkiego człowieka i zaspokoję jego najbardziej podstawowe potrzeby? Czy…? Jak…? Kiedy…?”   Takie pytania pojawiają się w głowie każdego mężczyzny, choć nie wszyscy panowie się do tego przyznają. Ale są zupełnie naturalne, wszak

„Wszystko co nowe przeraża – nawet szczęście” (Friedrich von Schiller)

Jedno jest pewne – nie porozmawiasz o tym z kolegami przy piwie. Nie rozwiejesz wątpliwości przeszukując internet, bo od mnogości odpowiedzi raczej rozboli Cię głowa. Zaglądaj na  naszą stronę szkoły rodzenia Miś Kuleczka, co mamy dla ojców. Kiedyś była Szkoła Taty, której fragmenty mogliście zobaczyć kiedyś w Dzień dobry TVN. 

Spotkania, warsztaty są dla tych mężczyzn, dla których ojcostwo to ważna misja życiowa i którzy chcą się zaangażować od początku w budowanie swojej roli i bliskiej więzi z dzieckiem.

  • Dla mężczyzn, dla których ojcostwo jest wyzwaniem.

  • Dla mężczyzn, którzy rozumieją, że więź z dzieckiem buduje się od początku.

  • Dla mężczyzn, którzy nie boją się zadawać pytań i konfrontować z odpowiedziami.

  • Dla mężczyzn, którzy chcą realizować się w roli ojca na długo przed tym, jak ich dziecko powie „tato”.

  • Dla mężczyzn, którzy korzystając z siły swojej męskości chcą zapewnić swojemu dziecku i jego matce wsparcie i bezpieczeństwo.

Zyskasz wiedzę i umiejętności, które pozwolą Ci wejść w ojcostwo z pewnością siebie, zrozumieniem sytuacji i kompetencjami niezbędnymi do pełnienia tej wyjątkowej roli. Sprawdzaj co przygotowujemy w zakładce WARSZTATY.

Autor: Magdalena Urbanek-Hudziak- psycholog

Zobacz także...